logo - sedcom.pl
Trendy
Pielęgnacja
Fitness
Gwiazdy
Dom i rodzina
Zdrowie
slider - Opryszczka - 5 domowych sposobów
Opryszczka - 5 domowych sposobów
slider - Naturalny antybiotyk w formie napoju
Naturalny antybiotyk w formie napoju
slider - Hoduj naturalny słodzik w domu!
Hoduj naturalny słodzik w domu!
slider - Pielęgnacja bardzo suchej skóry twarzy
Pielęgnacja bardzo suchej skóry twarzy
slider - left arrow
slider - right arrow
1

Kocham za bardzo, ta miłość mnie niszczy cz.1

Kocham za bardzo, ta miłość mnie niszczy cz.1

Paweł był dla mnie jak prezent od losu. Pojawił się w moim życiu, kiedy prze­prowadziłam się po studiach do inne­go miasta. Pomógł mi znaleźć pracę i urządzić się na starcie. Dużo mu zawdzię­czam - wspomina Daria. - Miły, ciepły, wyda­wał się fajnym mężczyzną. Dawał mi poczucie bezpieczeństwa. Słuchał mnie i rozumiał. Nasz seks był obłędny. „Tak wspaniały związek tra­fia się raz na milion", myślałam wtedy. Zapro­ponowałam Pawłowi, by się do mnie wprowa­dził. Kochałam go szaleńczo. Całą sobą - mówi Daria, elegancka trzydziestoletnia szatynka. Wykształcona, zadbana, ma dobrą pracę. Nie chce pokazać twarzy, ale zgodziła się opowie­dzieć swoją historię.

Czas euforii trwał kilka miesięcy. - Czułam się naprawdę wspaniale, kiedy on brał mnie w swoje silne ramiona i mocno tulił. Był całym moim światem - wspomina Daria. - Jednak powoli zaczęło się coś psuć. Paweł przestał się tak starać, nie zabiegał już o mnie jak na począt­ku. Po drobnych sprzeczkach znikał. Zdarzało się, że nie było go przez kilka dni. Nie dawał znaku życia. Chodziłam z kąta w kąt po pustym mieszkaniu. Co chwilę zerkałam na komórkę w nadziei, że przyśle SMS. Winiłam siebie, że to przeze mnie, bo zachowałam się nie tak.

Udawałam, że wierzę w każde jego  kłamstwo

Daria zastanawiała się, w jakim nastroju wróci. Zły? Będą ciche dni czy awantura?-Kiedyś, gdy zapytałam go, dlaczego nie odzywał się przez tak długi czas, zaczął krzyczeć, że go ograni­czam. Przeze mnie nie może się realizować. Przestraszyłam się, nie chciałam go denerwo­wać, więc przestałam się dopytywać. Gdy mó­wił, że wyjechał z kolegą na mecz do innego miasta, wiedziałam, że to kłamstwo, zresztą nieraz przyłapałam go na mijaniu się z prawdą, ale nie reagowałam, żeby nie zadrażniać. Uda­wałam, że wierzę. Jego ataki złości bywały straszne - Daria stara się opanować drżenie głosu. - Pewnie ktoś powie: „Powinnaś była odejść. Nie wolno tak się dawać wykorzystywać. Trzeba się szanować". Ja nie potrafiłam tego zrobić. Wciąż miałam nadzieję, że wszystko się między nami naprawi, tylko muszę się bardziej postarać. Zdarzały się też chwile, kiedy Paweł miał wyśmienity humor. Prosił mnie wtedy, bym przygotowała dobrą kolację. Z winem. To było jakby słońce wyszło zza chmur. Czułam się uskrzydlona. Wszystko znów nabierało sensu. Ta relacja słodka i gorzka na przemian trwała prawie trzy lata. Daria przyznaje, że coraz bar­dziej uzależniała się od nastrojów Pawła. - Moje potrzeby przestały się liczyć. Chciałam, żeby jemu było dobrze. Gdy prosił o pożyczkę, bez słowa wyjmowałam pieniądze z bankomatu, i ani razu nie wspomniałam o ich zwrocie. Myśl o tym, że mógłby mnie zostawić, paraliżowała mnie. To byłoby najgorsze. Dlatego, choć cier­piałam, zgadzałam się na każde upokorzenie.

18-2016-18:54 

miłość

Najczęściej czytane

Tagi

Reklama

Trendy

Pielęgnacja

Fitness

Gwiazdy

Copyright www.sedcom.pl
2010-2015 All rights reserved
Sedcom - dla Kobiet.. od Kobiet.
logo - sedcom.pl